Region idzie wciąż do przodu

2017-07-26 12:00:00 (ost. akt: 2017-07-18 17:33:00)

Podziel się:

Waldemar Klocek

Waldemar Klocek

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Każdy przedsiębiorca szuka osób, które będą miały pomysły, wniosą coś innowacyjnego do firmy. I to bez względu na to, czy mamy rynek pracownika, czy pracodawcy — mówi Waldemar Klocek, prezes Warmińsko-Mazurskiego Klubu Biznesu.

— W jakiej kondycji są firmy skupione w Warmińsko-Mazurskim Klubie Biznesu? 
— Niektóre świetnie sobie radzą, jednak nie wszystkie odczuwają wzrost gospodarczy i to z różnych powodów. W tej chwili rozwój następuje głównie dzięki środkom unijnym. Nasz region ma otrzymać na rozwój ponad 1,7 miliarda euro, z czego najwięcej, bo 300 milionów euro zostanie przeznaczonych na technologie innowacyjne oraz podniesienie konkurencyjności przedsiębiorstw. To ogromne pieniądze na lata 2014-2020. Dotychczas podpisano umowy i decyzje o dofinansowanie projektów na kwotę około 211 mln złotych. Zostało do wykorzystania bardzo dużo pieniędzy, a czasu jest coraz mniej. Gdy fundusze zaczęły się pojawiać, nie było ustawy o zamówieniach publicznych, która pozwoliłaby zgodnie z normami unijnymi na organizacje przetargów. Są branże, w których mimo rozstrzygnięć przetargowych, w 2016 roku do dziś nie podpisano umów. Przed nami ciągle rysuje się perspektywa wykorzystania tych środków. Przedsiębiorcy mają nadzieję, że jednak ruszą z rozwojem, co prawda, trochę spóźnionym, firm. 

— Jak wygląda w regionie współpraca biznesu i nauki, kluczowa dla funduszy unijnych? 
— Są takie projekty, podkreśla to na spotkaniach rektor UWM prof. Ryszard Górecki. O skutecznej współpracy biznesu z nauką decydują pieniądze, bo konieczny jest wkład własny, a więc najczęściej kredyt. Dostają go z banku ci, którzy mają dobre wyniki ekonomiczne. Nasze firmy współpracują nie tylko z olsztyńską uczelnią, ale też z Politechniką Gdańską, Warszawską.  

— Obecnie na Warmii i Mazurach spadło bezrobocie, mamy rynek pracownika. Przedsiębiorcy nie mogą już grymasić?
— Mogą, gdyż chcielibyśmy mieć również rynek przedsiębiorcy, a więc taki, na którym jest bezpieczne bezrobocie ale i dobrze wycenione projekty.
Na gali "Osobowość roku Warmii i Mazur" powiedziałem, że w najwyższej cenie jest myślenie. Jest to także najwyżej opłacana praca. Każdy przedsiębiorca szuka osób, które będą miały pomysły, wniosą coś innowacyjnego do firmy. I to bez względu na to, czy mamy rynek pracownika, czy pracodawcy. Pewnie, że przedsiębiorca woli mieć możliwość wyboru pracowników, ale jeśli nie może ich pozyskać, sięga po Ukraińców. Tymczasem od 11 czerwca Ukraińcy mogą wjeżdżać do Unii Europejskiej bez wiz. Skutek będzie taki, że wybiorą inne kierunki: Niemcy, Francję, gdzie płace są wyższe. Będą woleli więcej zarobić w innych krajach, nawet jeśli będą mieli dalej do domu. 

— Od 2018 roku wzrośnie płaca minimalna… 
—  …do 2080 zł, a płaca średnia na Warmii i Mazurach za I kwartał  2017 roku wynosi ok. 3,5 tys. zł. A więc płaca socjalna to około 60 proc. płacy przeciętnej. Moim zdaniem płaca minimalna powinna być ustalana regionalnie, a nie być uśredniona. 

— W jakim kierunku idzie rozwój regionu?  
— Dzięki środkom unijnym w wysokości ponad 80 miliardów euro w skali kraju — jeśli uda się nam utrzymać tak wysokie dofinansowanie — zapewni się Polsce miękkie przejście z dynamicznego finansowania unijnego na dalsze lata po roku 2020. Po 2020 roku już takich kwot nie otrzymamy, będą też trudno dostępne. Wicepremier Mateusz Morawiecki w swoim programie kładzie nacisk na start-upy, na dofinansowanie biedniejszych regionów. Przedsiębiorcy będą musieli się napracować, żeby znaleźć pomysł na dalszy rozwój. Uważam, że dobre perspektywy mają branże charakterystyczne dla naszego regionu. Nadal dynamicznie będzie się rozwijał sektor meblarski. Przede wszystkim są następcy w tej branży, którzy wykorzystują nowe, innowacyjne rozwiązania. Nie będzie też zagrożone rolnictwo, a więc produkcja i rozwój żywności wysokiej jakości, jako sektor typowy dla Warmii i Mazur. I  ekonomia wody, w tym związana z nią turystyka. Są poszukiwane nowe miejsca spływów, rzeki są „odzyskiwane” w miastach. Widać to na przykładzie Olsztyna: tworzona jest ścieżka rowerowa wzdłuż Łyny, rzeka jest miejscem spływów kajakowych, tworzone są przystanie, wokół jezior i rzeki toczy się życie. 

— Co dokucza przedsiębiorcom? 
— Tyle, ile jest branż, tyle problemów. Nasz region, mimo że staramy się dociągnąć do średniej krajowej, nie ma aż takiej dynamiki. Powoli zmniejsza się odcięcie komunikacyjne, które zawsze skazywało nas na życie na peryferiach. Do końca roku ma się to zmienić. Czekamy. Dobrze, że jest lotnisko w Szymanach, brakuje jednak połączeń z dużymi miastami. Nie rozwija się się też infrastruktura wokół lotniska. Z kolei firmy transportowe sygnalizują nam, że Polacy mają duże bariery w transporcie przez Niemcy. Dla tej branży to duży problem. 
Zbawienne jednak jest to, że mamy Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, jednak nadal nie obserwujemy wykorzystania współpracy z uczelnią pod kątem projektów naukowo-badawczych w takim wymiarze, jak oczekiwaliby przedsiębiorcy. 

— W tym roku odbyła się kolejna Gala Osobowość Warmii i Mazur. To trwająca od 24 lat tradycja Klubu Biznesu.
 — Tak. Udało się nam zaprosić wicepremiera Mateusza Morawieckiego, dzięki temu województwo ma już „zieloną linię”. Uważam, że dla pracodawców każdy polski rząd powinien być godnym partnerem i tak też się dzieje.  
 

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB