Nasz ekspert: w nowym roku na rynkach światowych będzie bardzo ciekawie

2016-01-07 12:03:21 (ost. akt: 2016-01-07 12:15:48)

Podziel się:

Autor zdjęcia: Paweł Kicowski

Prof. Andrzej Buszko, ekonomista z UWM, mówi o tym, co przyniesie nam nowy rok w gospodarce. Podkreśla, że wszystko jest możliwe, także wzrost na poziomie 3,8 proc., ale na gospodarkę wpływ ma polityka, także realizacja obietnic wyborczych. 


— Co czeka naszą gospodarkę w tym roku? 

— Nie mam szklanej kuli. Zdecydowanie łatwiej mówić o tym, co było, niż snuć takie prognozy. Bo te zawsze obarczone są pewną spekulacją, choć oczywiście można przyjąć pewne założenia. Bez wątpienia mówiąc o tym co nasz czeka w polskiej gospodarce, trzeba patrzeć szerzej, na sytuację międzynarodową. Nas przede wszystkim interesuje sytuacja w UE, czy przetrwa w obecnym kształcie, na ile realne jest choćby wyjście Wielkiej Brytanii, co z uchodźcami? Po drugie, co z sytuacją na świecie, na ile będzie spokojnie? Czy wybuchną nowe konflikty? A nie trzeba wiele, by gdzieś zaiskrzyło, bo weźmy choćby ten nagły skok napięcia na linii Iran — Arabia Saudyjska po egzekucji szyickiego duchownego w Arabii Saudyjskiej. To wszystko ma wpływ na gospodarkę światową, nie mówiąc już oczywiście o kondycji amerykańskiej gospodarki czy Chin. Nie można też nie widzieć spadku cen surowców. To naprawdę nie jest tak, że świat kręci się wokół nas, to raczej my jesteśmy od niego zależni. Wystarczy, że nagle ceny ropy pójdą w górę.


— Ale planować trzeba. Rząd założył w budżecie na 2016 rok, 
że PKB wzrośnie o 3,8 proc., średnioroczna inflacja wyniesie 1,7 proc., wynagrodzenia w gospodarce narodowej będą wyższe o 3,6 proc., a zatrudnienie o 0,8 proc. To realne plany?

— Wszystko jest możliwe, także wzrost na poziomie 3,8 proc., ale na gospodarkę wpływ ma polityka. Trudno jeszcze powiedzieć, jak będzie przebiegała realizacja obietnic złożonych przez rządzących w kampanii wyborczej. Tak naprawdę nie wiemy, jak będzie wyglądać program 500 zł na dziecko, co z kwotą wolną od podatku, co wiekiem emerytalnym. Jaki to wszystko będzie miało wpływ na budżet, na wydatki. Tego nikt nie policzył, bo cały czas padają różne kwoty. 


— Do tej pory naszą gospodarkę napędzały w dużej mierze fundusze unijne. W tym roku będzie ich dużo mniej, bo nowa perspektywa dopiero się rozkręca.

— Nie tylko fundusze unijne, ale i eksport, były tym motorem.


— Może teraz takim wsparciem dla gospodarki okaże się właśnie program 500 zł na dziecko?

— Być może, bo im więcej mamy, to więcej wydajemy. Konsumpcja rośnie, zgoda, ale podstawy wzrostu gospodarczego muszą być trwałe. Dlatego trzeba zapytać o mechanizm finansowania tych 500-złotowych dopłat z budżetu. 


— A podatek od banków, od hipermarketów? To ma dać do budżetu 7,5 mld zł. Do tego dojdą wpływy z uszczelnienia VAT, innych podatków.
 A ile tego będzie?
— No właśnie, ile wpłynie, tyle będzie. Byłbym ostrożny z szacowaniem tych dochodów, np. od hipermarketów, bo może się okazać, że działa tam nie jedna spółka, a kilkanaście, jedna sprzedaje mięso, druga proszki itd. Banki też będą starały się przerzucić te dodatkowe obciążenia na klientów, czy wręcz może ograniczyć udzielanie kredytów. Wystarczy im to, co zarobią na obligacjach państwa.


— Co może być największym zagrożeniem dla gospodarki w 2016 roku, a co stać się kołem zamachowym?


— Ekonomii nie ma co się bać, bardziej tych, którzy uważają, że się na niej znają. Czeka nas ciekawy rok w gospodarce. A zagrożeniem może być niespokojny świat wokół nas. Natomiast kołem zamachowym zwiększona konsumpcja krajowa, tym bardziej że zakłada się wzrost płac, a bezrobocie spada. Gospodarce powinna pomoc też niska cena ropy na świecie. 


— W tym roku tanieje też gaz, prąd, tylko jakoś frank szwajcarski nie chce iść w dół.

— Myślę, że złotówka jeszcze bardziej się osłabi, że będzie to na koniec roku w granicach 4,20 zł za franka. Dolar powinien być trochę tańszy.

Andrzej Mielnicki

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Odważny #1901766 | 81.190.*.* 8 sty 2016 12:29

    Podziwiam odwagę, lecz nawet z największą wiedzą, przewidywać w obecnym świecie tego typu wydarzenia, jest szaleństwem. Bo wszystko jest jest tak skomljkowane obecnie, że aż nieprzewidywalne.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. eee #1901598 | 178.36.*.* 8 sty 2016 08:49

    Tak naprawdę nie wiemy, jak będzie wyglądać program 500 zł na dziecko, co z kwotą wolną od podatku, co wiekiem emerytalnym. Jaki to wszystko będzie miało wpływ na budżet, na wydatki. Tego nikt nie policzył, bo cały czas padają różne kwoty. 
 Może policzył, ale nie na UWM.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Ekspert? #1901537 | 83.31.*.* 8 sty 2016 07:24

    Wywróżył też ekonomiczny sukces tramwajom, termom i lotnisku na zadupiu, czy może niepytany wstrzymał się od głosu?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. loomit #1901479 | 195.136.*.* 8 sty 2016 00:19

    makroekonomia u profesora Buszko sztos

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. qp #1901476 | 94.254.*.* 8 sty 2016 00:15

    uuuuhahahahahahahahahahahahaha!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (9)