Nasze ślimaki polecamy każdemu

2017-11-04 10:50:00 (ost. akt: 2017-11-04 10:57:37)

Podziel się:

NA SWOIM\\\ — Mięso ślimaka jest zdrowym źródłem czystego białka. W smaku przypomina żołądek drobiowy z nutką orzecha ziemnego. Sami bardzo chętnie jemy ślimaki — mówi Radosław Grzeszuk, hodowca tych mięczaków z Budzewa pod Węgorzewem.

— Według szacunkowych danych w ciągu najbliższych 20 lat nastąpi pięciokrotny wzrost konsumpcji ślimaków. W Polsce rynek hodowli ślimaków dopiero się rozkręca, ale zainteresowanie ślimaczym biznesem wciąż rośnie. Jak ślimaczy biznes trafił pod rosyjską granicę?
— Pomysł na hodowlę pojawił się, kiedy mój tata trafił na szkolenie z hodowli ślimaka. Ojciec był moim inspiratorem i mentorem na początkowym etapie przedsięwzięcia. Jego realizację zacząłem z dawnym znajomym, który planował to samo.

— Jak wygląda ślimacza ferma?
— Nasza ferma znajduje się w Budzewie (gmina Budry), na działkach o łącznej powierzchni 2,85 ha. Parki zewnętrzne (tam hoduje się latem ślimaki) obejmują w tej chwili 0,5 ha, ale z każdym następnym sezonem ich zasięg będzie się powiększał. Parki zewnętrzne wyposażone są w specjalne ogrodzenia oraz system zraszania.

— Jak wygląda hodowla ślimaka?
— Sezon dzieli się na kilka etapów i zaczyna się na przełomie lutego i marca od wybudzenia reproduktora. Wtedy zaczyna się pierwszy etap – reprodukcja; odbywa się on w dostosowanym do tego celu pomieszczeniu, w którym utrzymywana jest odpowiednia temperatura i wilgotność.
W tym czasie wybudzony ślimak ma za zadanie do połowy maja złożyć jak najwięcej jaj, z których w czasie drugiego etapu inkubacji wyklują się małe ślimaki. Następnie wędrują one do tuneli foliowych (marzec/kwiecień), gdzie zaczyna się odchów.
Po około dwóch miesiącach, kiedy mały ślimak osiągnie odpowiednie wymiary, przenosi się go na pole porośnięte specjalną roślinnością, gdzie wkracza w ostatnią przed zbiorami fazę hodowli — tucz właściwy. Tam jest dokarmiany przygotowywaną do tego celu mieszanką paszową.
Ostatnim etapem są zbiory — od końca sierpnia do końca października. Bezpośrednio po zakończeniu zbiorów zaczynamy przygotowania do następnego sezonu.

— Mówi się, że w tej branży nietrudno trafić na oszusta. Początkującym hodowcom zdarza się więc przepłacić za pakiet startowy. Wam udało się tego uniknąć. Skąd mieliście wiedzę?
— Od czasu rozpoczęcia przedsięwzięcia napotkaliśmy na swojej drodze wielu hodowców ślimaków, większych lub mniejszych, uczciwych bądź mniej uczciwych. Niektórzy z nich proponowali nam pakiet startowy (reproduktor i pasza) po horrendalnych, jak się później okazało, cenach. Dzięki wymianie doświadczeń i informacji z tymi bardziej życzliwymi udało nam się wypośrodkować poniesione koszty początkowe. Wiele informacji o hodowli otrzymaliśmy drogą poszukiwań stada zarodowego i na spotkaniach z hodowcami, ale praktyka pokazała nam, jaki system najlepiej odpowiada naszym wymaganiom

— Jaki gatunek ślimaka hodujecie?
— W naszych warunkach najlepiej udają się ślimaki z gatunku Helix Aspersa Müller. Jest to gatunek pochodzący z obszaru basenu Morza Śródziemnego, odporny na lekkie przymrozki. Co więcej, ślimaka nie dotyczą choroby stadne, więc mimo ogromnej liczebności (nawet kilkaset sztuk na mkw.) ryzyko pomoru jest wręcz zerowe. Ten ślimak charakteryzuje się dobrymi walorami smakowymi.

— Ślimaki to wciąż dość niszowy biznes. Ile można na nich zarobić?
— Hodowla wymaga sporego wkładu pracy, a przy tym systematyczności i zachowania określonych norm na każdym z etapów — to w dużym stopniu gwarantuje osiąganie zamierzonej wielkości produkcji. Z odpowiednio wyposażonego parku o pow. 30 arów można zebrać jesienią ślimaki o wartości nawet 100 tys. zł. Poniesione koszty początkowe zależą od wielu czynników; przy przygotowywaniu hodowli trzeba kierować się jednak zasadą prostoty, funkcjonalności i ceny. Trzeba przy tym pamiętać, że wyposażenie parków ma służyć bezawaryjnie latami, dlatego na niektórych rzeczach się nie zaoszczędzi.

— Dla kogo będzie to dobry pomysł na działalność?
— Tego typu hodowla to świetna alternatywa dla gospodarstw małopowierzchniowych, bez określonego profilu działalności.

— A jak wygląda hodowla od strony przepisów, jakie warunki musi spełnić hodowca?
— Do hodowli ślimaka potrzebna jest zgoda powiatowego lekarza weterynarii, wydawana w formie decyzji.

— Co jedzą wasze ślimaki?
— Ślimaki jedzą rośliny porastające park oraz specjalnie przygotowaną mieszankę zbożową. Nie stosujemy żadnych nienaturalnych dodatków. Parków nie nawozimy sztucznie, bo ślimak sam robi to w sposób naturalny. Wszystko to sprawia, że mięso ślimaka jest zdrowym źródłem czystego białka. W smaku przypomina żołądek drobiowy z nutką orzecha ziemnego. Sami bardzo chętnie jemy ślimaka i przekonujemy do tego rodziny oraz znajomych. Polecamy go zresztą każdemu

Monika Kacprzak
m.kacprzak@gazetaolsztynska.pl

Na swoim: W naszym cyklu „Na swoim” chcemy prezentować małe firmy, te, które działają od lat i te, które dopiero startują. Przede wszystkim te z mniejszych miast i wsi. Jeżeli chcecie, żeby was opisać, napiszcie do mnie na Facebooku.
Igor Hrywna






















Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. asia #2367498 | 94.254.*.* 5 lis 2017 11:05

    ciekawa hodowla, chetnie bym posmakowala takiego slimaczka, skoro w dodatku jesszcze zdrowy i smaczny ...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz