Dobre bo polskie, najlepsze bo z Warmii i Mazur!

2018-10-26 12:00:00 (ost. akt: 2018-10-25 16:06:54) Artykuł sponsorowany

Podziel się:

Trójkolorowym logo „Produkt Warmia Mazury” mogą posługiwać się tylko najlepsi. Oznacza, że lokalny wyrób, usługa czy wydarzenie są marką rozpoznawalną na całym świecie, ale pochodzą z naszego regionu.

W Mikołajkach tłoczno zaczyna robić się latem, kiedy to turyści z wielkich miast z całej Polski przyjeżdżają na Mazury spragnieni kontaktu z naturą. Lipcowe długie i ciepłe dni sprzyjają nie tylko aktywnemu wypoczynkowi, ale także dostarczają niezapomnianych doświadczeń kulturalnych – to właśnie w lipcu odbywają się zwykle Dni Mikołajek. Stałym elementem imprezy jest Mazurski Festiwal Rybny „Rybkę na zdrowie”, który w kalendarzu jest już od 11 lat. Organizatorzy co roku przygotowują tonę mazurskich ryb, z których przyrządzane są potem rybne mazurskie przysmaki. Organizatorzy dbają nie tylko o podniebienia wakacyjnych gości, podają rybkę również w edukacyjnej formie – Festiwalowi towarzyszy akcja informacyjna pozwalająca zdobyć wiedzę o rybach z mazurskich jezior, ale także poznać zasady zdrowego odżywiania i przekonać się, że „Rybkę na zdrowie” rzeczywiście powinnno się jadać jak najczęściej. O festiwalu jest głośno w całej Polsce. Nieprzypadkowo więc Grupa AMAX Sp. z o.o., która jest organizatorem wydarzenia, otrzymała w tym roku Certyfikat Produkt Warmia Mazury za wydarzenie: Mazurski Festiwal Rybny „Rybkę na zdrowie”.



Formuła festiwalu jest co roku podobna. Co roku do przygotowania potraw wykorzystywanych jest 1000, a bywały lata, że i 1500 kilogramów ryby — opowiada Marcin Bała, organizator festiwalu. — Promujemy ryby mazurskie. Od paru lat reklamujemy małą mazurską rybkę — stynkę. Prowadzącym festiwal był Karol Okrasa, który lubi do nas przyjeżdżać i promuje nasze wydarzenie. My, jako Grupa AMAX, przygotowujemy festiwal od strony technicznej. Atrakcji jest bardzo dużo i rodzajów ryb do degustacji również. Są stanowiska do wędzenia ryb, ale też dwie kuchnie polowe. Na jednej z nich gotowali rybę wędkarze, na drugiej kucharze. Zdania są podzielone, kto jest w tej konkurencji lepszy, ale zwyciężają... kucharze.

Reklamę robi też stynce wspomniany Karol Okrasa, który przyjeżdża na festiwal od lat. Kilka lat temu ten znany kucharz zrobił program o stynce. Pokazał, jak podawać tę małą rybkę i stynka wypłynęła na szerokie wody. Teraz stynka w lokalach, ale i w czasie Mazurskiego Festiwalu Rybnego schodzi na pniu. Stynki smaży się jak frytki. Na głębokim oleju.
— A złowiona pachnie świeżymi ogórkami — mówi Karol Okrasa. — Wiem, bo byłem z rybakami, jak zimą łowili stynkę.
Popularność stynki to miód na serce kucharza.
— Stynka jest tak dobrą rybą i nieodłączonym elementem kuchni Warmii i Mazur, wplecionym mocno w tradycję, że niewiele trzeba było, żeby ją wypromować — dodaje Karol Okrasa. — Stynka była po prostu mało znana, a jest świetna, może być doskonałym powodem do odwiedzenia regionu Warmii i Mazur nie tylko latem, ale i zimą. Bo stynka jest najlepsza jak jest świeża, a świeża jest zimą, kiedy się ją łowi spod lodu.
Karol Okrasa widzi dużą przyszłość przed tą małą rybką.
— Twierdzę, że warto byłoby pojechać „na stynkę” nie tylko pod kątem samego dania, ale też zobaczenia połowu ryby — mówi mistrz kuchni. — To jest coś, bardzo ciekawe doświadczenie, to warto zobaczyć, bo wtedy dopiero tak naprawdę docenia się się stynkę.
Wśród przyjaciół festiwalu jest nie tylko Karol Okrasa, ale też Norbi. W tym roku warsztaty kulinarne dla dzieci przeprowadził Grzegorz Łapanowski. Oczywicie zrobiły furorę. Organizatorzy wydarzenia bardzo podkreślają jego aspekt edukacyjny, stawiając sobie za cel by już od najmłodszych lat przekonywać do jedzenia ryb. Warsztaty i pokazy prezentują różne sposoby ich przyrządzania. Kucharze udowadniają, że możliwe jest także przygotowanie z mazurskich ryb dań bardzo egzotycznych. O ile do tej pory w konkursach Festiwalu zwykle brali udział restauratorzy, to teraz w warsztatach kulinarnych mogą wziąć również amatorzy. Tradycją jest również konkurs na sprawiacza ryb, w którym uczestników z roku na ro przybywa.

— Znajdujemy się w Krainie Wielkich Jezior, w sercu Mazur, więc nie wypada nam nie promować ryb — dodaje Marcin Bała. — Robimy to co roku, wśród tysięcy ludzi z okolic i całej Polski, którzy specjalnie przyjeżdżają na nasz festiwal. To cieszy, bo oznacza nie tylko sukces organizowanego przez nas wydarzenia, ale także wiąże się ze wzrostem wiedzy społeczeństwa na temat zdrowego odżywiania się i zalet powrotu w zwyczajach żywieniowych do produktów naturalnych.
Powszechny już trend nawołujący do „życia bliżej natury” dostrzegają też deweloperzy i firmy budowlane, które reagując na zapotrzebowanie rynku, właśnie na Warmii i Mazurach coraz częściej lokują swoje inwestycje. Każdy wybudowany dom i mieszkanie to jednak dopiero początek. Kolejnymi krokami są prace instalacyjne, wykończeniowe, zakup mebli. Naprzeciw potrzebom zarówno firm budowlanych, jak i klientów indywidualnych wychodzi Producent Drzwi Barański, prowadzący działalność w Babiętach Wielkich. Drzwi z tej miejscowości są ozdobą mieszkań, domów, budynków wielorodzinnych i biurowców nie tylko w gminie Susz i w całej Polsce, ale także luksusowych apartamentowców w Londynie.

Producent Drzwi Barański to firma rodzinna, istniejąca na rynku od 30 lat. Przed laty firma stolarska, dziś prężnie rozwijające się przedsiębiorstwo, które ma swoją siedzibę z Babiętach Wielkich w gminie Susz, w powiecie iławskim. Ich motto brzmi : „My nie ograniczamy — my tworzymy nowe możliwości”. Współpracują z 300 partnerami handlowymi w kraju i za granicą. Jak mówią, w obliczu istniejącej konkurencji i warunków na rynku budowlanym, konieczne jest podejmowanie działań przyczyniających się do wzrostu jakości, skrócenia czasu realizacji zamówień oraz wdrażania innowacyjnych rozwiązań.
Certyfikat Produkt Warmia Mazury w kategorii „produkt” otrzymał właśnie producent stolarki drzwiowej z Babięt Wielkich.
— Firma związana jest nierozerwalnie z miejscowością Babięty w powiecie iławskim w województwie warmińsko-mazurskim i nie zamierzamy zmieniać siedziby — mówi Zbigniew Jasiński, Manager ds. inwestycji i eksportu firmy „BARAŃSKI”. — Funkcjonujemy wiele lat jako biznes rodzinny. Działamy i rozwijamy się właśnie na Warmii i Mazurach i tutaj cytując hasło naszej firmy tworzymy „drzwi nowych możliwości”.

Przedsiębiorstwo wciąż rozwija się i szuka innowacyjnych rozwiązań. Działania firmy znajdują uznanie w skali ogólnopolskiej m.in. drewniane drzwi energooszczędne gr. 78 i 105 mm Thermo Wood znalazły się w pierwszej dziesiątce najlepszych drzwi w klasie energetycznej „A” w konkursie EuroTopTen 2017. Ich profesjonalizm docenia jury wielu konkursów. Na ich koncie mają zatem m.in. tytuł Geparda Biznesu 2017 roku branży stolarskiej.
— Mamy klika linii produktowych i kilkaset modeli , ale to klienci decydują o ostatecznym kształcie drzwi wewnętrznych czy zewnętrznych tak, by spełnić ich oczekiwania — dodaje Zbigniew Jasiński. — Nasz design jest dedykowany klientom indywidualnym, którzy mają wysokie wymagania.

Do firmy w powiecie iławskim spływają zamówienia również od m.in. deweloperów i innych przedsiębiorstw. Zawsze jednak jej właściciele podkreślają, jak ważną wartością w ich działaniu jest lokalność.
— Utożsamiamy się z naszym regionem i sprzedając nasze produkty w kraju i za granicą zawsze podkreślamy, że jesteśmy z Warmii i Mazur — dodaje Zbigniew Jasiński. — Nasze kierunki handlu w kraju i eksportowe to wiele krajów, głównie w Europie, ale pojawiają się zapytania z wielu stron świata. Między innymi dzięki współpracy z firmą irlandzką zrealizowaliśmy umowę na dostawę naszych drzwi do dwóch wysokiej klasy apartamentowców w centrum Londynu. Opatentowaliśmy również innowacyjny sposób wytwarzania drzwi wewnętrznych o lepszych cechach użytkowych i dla tej nowej grupy drzwi o charakterze inwestycyjnym budujemy nową halę produkcyjną o pow. 4000 mkw.
Trwa również proces pozyskania dofinansowania do budowy elektrowni fotowoltaicznej OZE o mocy 0,91 MW, która ma w części zaspokoić zapotrzebowanie zakładu na energię elektryczną.
— Oferowaną stolarkę drzwiową „BARAŃSKI” rozwijamy o nowe rozwiązania techniczne, użytkowe oraz projektowo-designerskie. Odczuwamy wzrost zapotrzebowania na nasze wyroby i optymistycznie patrzymy na rozwój rynku budowlanego — podsumowuje Zbigniew Jasiński.


Między innymi dzięki takim ambasadorom Warmię i Mazury coraz liczniej odwiedzają turyści. Cieszą się pięknem jezior i lasów, ale nie omijają w swych podróżach także miast. Jak podkreślają hotelarze z Olsztyna w ostatnich latach wyraźnie dostrzegalny jest wzrost zainteresowania ofertą turystyczną ośrodków miejskich, a to niejako wymusza na lokalnych samorządach nieustanne poszukiwanie sposobu na uatrakcyjnienie tej oferty. Taki sposób znalazła Urząd Miasta Olsztyn, który w tegorocznej edycji projektu „Produkt Warmia Mazury” nagrodzono certyfikatem za akcję promocyjną „Visit Olsztyn. Nocujesz-zyskujesz”. Dzięki akcji turyści nocujący w stolicy Warmii i Mazur zyskują atrakcyjne zniżki na zakup produktów, usług oraz udział w wydarzeniach na terenie miasta.
— W 2015 roku zaczynaliśmy od trzech partnerów. Był to wówczas Ukiel, Aquasfera i Planetarium — wspomina Krzysztof Otoliński, szef promocji olsztyńskiego ratusza. — W tej chwili mamy 30 partnerów akcji oraz 17 hoteli.
Visit Olsztyn to oczywiście przede wszystkim portal turystyczny miasta, ale nie tylko. To również wiele działań mających na celu promocję Olsztyna. Idea miejskiego pakietu lojalnościowego jest prosta – turystom biorącym udział w akcji nasi partnerzy oferują bardzo atrakcyjne zniżki.

Nie jesteśmy typowym letnim miastem turystycznym, ale bardzo silnym ośrodkiem, który jest atrakcyjny dla turystów w każdej porze roku — dodaje Krzysztof Otoliński. — Chcemy przekonać naszych gości, że oferta turystyczna Olsztyna jest całoroczna, a nasze miasto jest świetne nie tylko na na wypady weekendowe, co więcej ma bardzo wiele do zaoferowania nie tylko podróżującym w pojedynkę, ale także rodzinom z dziećmi oraz seniorom. Olsztyn jest atrakcyjny, co potwierdzają obecne tu duże inwestycje turystyczne, m.in. budujące się hotele dużych sieci, np. Hiltona.

Oczywistą wizytówką Olsztyna jest przyroda, ale sama w sobie nie zatrzyma turysty na dłużej. Z myślą o uatrakcyjnieniu oferty zrealizowano szereg inwestycji polegających na zagospodarowaniu brzegów jezior z mieście. Tak powstały trasy rowerowe, siłownie na świeżym powietrzu i place zabaw dla dzieci, centra sportów wodnych oraz trakty spacerowe wokół jezior i urokliwe miejsca do relaksu. Olsztyn ma także bogatą historię i wiele ciekawych zabytków, jak chociażby olsztyński zamek na którym rezydował Kopernik.

Miałem ostatnio spotkanie z branżą hotelarską, która oceniła, że to był bardzo dobry rok w turystyce — dodaje szef promocji ratusza. — Turyści coraz częściej tutaj nocują, odwiedzają Olsztyn. Możliwości jest wiele. Latem, kiedy świeci słońce, możemy wybrać Centrum Rekreacji i Sportu Ukiel. Kiedy pada, możemy wybrać się do Aquasfery, odwiedzić olsztyńskie galerie sztuki, muzea, Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne. Na Warmii jest zawsze ciekawie. Turyści zaczynają wybierać Olsztyn na miejsce pobytu. Program rozwija się, a certyfikat tylko potwierdza, że warto dalej to robić i zachęcać do włączenia się do programu nowych partnerów.

Już od dziś można zgłaszać się do kolejnej edycji programu lojalnościowego „Visit Olsztyn. Nocujesz-Zyskujesz”. Akcja rozszerzona o nowych partnerów wystartuje 1 stycznia 2019 roku.
Na prośbę branży turystycznej Olsztyna, ruszamy z naborem do Nocujesz-Zyskujesz na 2019 rok już teraz — mówi Krzysztof Otoliński Dyrektor Biura Promocji i Turystyki Urzędu Miasta Olsztyna, pomysłodawca akcji. — Zmiana formuły jeszcze bardziej otworzyła program, teraz partnerem pakietu lojalnościowego może się stać także muzeum, przedsiębiorstwo usługowe, sklep, restauracja lub miejsca rozrywki znajdujące się nie tylko w Olsztynie, ale także na obszarze Olsztyńskiego Obszaru Aglomeracyjnego, obejmującego 13 gmin leżących wokół Olsztyna – dodaje Otoliński.


Certyfikat „Produkt Warmia Mazury” to nie tylko gwarancja wysokiej jakości produktów, usług i wydarzeń związanych z regionem – podkreśla Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. - To także świadectwo dumy mieszkańców regionu i jego władz samorządowych z naszych rodzimych przedsiębiorców i organizatorów wydarzeń. Laureaci minionych edycji projektu „Produkt Warmia Mazury” podkreślają, że certyfikat otwiera serca, drzwi i portfele. Tego samego życzę laureatom tegorocznej edycji.